-Ok- odparłam i odwróciłam się robiąc tak zwany "seksowny zamach włosami".
-Masz czerwone włosy- zauważył Jack, gdy byłam już na ulicy.
-Puźna skapa- zaśmiałam się pod nosem- O właśnie, pozdrów dziewczynę- krzyknęłam znikając mu z oczu za rogiem. Dziewczyna stała wcześniej za nim, więc nie sposób było jej nie zauważyć, nawet jeśli chciał ją przedemną ukryć. Wróciłam do domu i zaprosiłam do siebie pare koleżanek.
<Jack?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz