niedziela, 30 sierpnia 2015

Od Roxi

Obudziłam się około 12. Poszałam zjeść śniadanie. Po drodze do kuchni zobaczyła swoje odbicie w lustrze. Gdy zobaczyła swoje włosy natychmiast przypomniałam sobie, że za godzinę mam fryzjera. Szybko ubrałam się, nałożyłam delikatny makijaż, wsypałam karmę dla szynszyli do jej miski i zjadłam płatki z mlekiem. Miałam przeczucie, że dzisiejszy dzień będzie wyjątkowo pechowy. Nie myliłam się. Gdy tylko otwarłam drzwi domu, Mal wybiegła na dwór i zaczęła uciekać. Zastanawiałam się co ją ugryzło, bo zawsze była posłuszna. Ruszyła za nią w pogoń. Ostatecznie wskoczyła na głowę jakiegoś chłopaka.
-Przepraszam za nią- rzuciłam w stronę chłopaka, zabrałam zwierzaka i odwróciłam się na pięcie i ruszyłam w stronę fryzjera.
<Jakiś chłopak?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz