- To masz duże pole do popisu - roześmiałam się, patrząc wokoło na mnóstwo ładnych dziewczyn.
Chłopak wyszczerzył zęby w szerokim uśmiechu.
- No, no. Racja - potwierdził.
- Czy któraś przykuła już twoją uwagę? - zapytałam z ciekawości.
- Jakiejś szczególnej, to nie...
DJ ogłosił koniec dyskoteki. Wyszliśmy na dwór.
- W którą stronę idziesz?
- Tam - chłopak wskazał palcem północ.
- Ja też - uśmiechnęłam się - Chodźmy.
Szliśmy parę minut w milczeniu.
Był prawie środek nocy, więc ciężko było zobaczyć cokolwiek, co było dalej niż dziesięć metrów.
Isabelle? - Cameron zdecydował się przerwać tą ciszę.
- Tak?
<Cameron?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz