- Lia..Miło mi- Uśmiechnęłam się lekko, po czym usiadłam na sofie, która stała w kącie.
- Dobra, poczekasz?- Spytał Cameron. Przytaknęłam i parzyłam co robią.
Chwilę gadali o słowach, potem o muzyce.
- To co...Może zagramy?- Spytał Jack.
- No jasne.- Odparł Cameron.
Zaczęli grać, a przy tym także się śmiali. Uśmiechnęłam się wsłuchując się w dźwięk muzyki, która była niezła.
Po jakiś 3 godzinach, Cameron podszedł do mnie.
- Skończyliśmy. I jak?- Spytał, uśmiechając się.
- Nieźle. To..gdzie teraz idziesz?- Spytałam.
Cameron?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz