Chłopak spojrzał na mnie pytająco.
- Ludzie, których znam, dzielą się na trzy grupy - zaczęłam - Pierwsza twierdzi, że jestem dziwna, druga utrzymuje, że jestem wyjątkowa, trzecia zaś mówi, że jestem mądra. - uśmiechnęłam się - Ty należysz do tej pierwszej. Palenie skraca życie - rzuciłam. Odeszłam, gdy jakiś chłopak zaprosił mnie do tańca przy wolnym kawałku.
Kiedy wróciłam na ławkę, Cameron nadal tam siedział. Oparłam się o ścianę, zamykając oczy.
- Jakieś nowości? - zapytałam po chwili.
- Nie, raczej nie - szepnął.
Uśmiechnęłam się lekceważąco.
Zakaszlałam kilka razy, ledwo łapiąc powietrze.
- Co jest? - Cameron zareagował szybko.
- Uczulenie na tytoń - wydyszałam.
- Ach, to wszystko wyjaśnia. Skąd takie dziwne?
- Nie wiem. Może niektórym po prostu ciężko wdychać dym papierosowy, ale ja się literalnie DUSZĘ. Nie wiem, skąd to, ale mam tak od dziecka. Tak samo, jak moja siostra. - uśmiechnęłam się przez łzy spowodowane dusznościami.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz