poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Od Angel cd Camerona

Pierwsze, co mi przyszło do głowy po odpowiedzi tego chłopaka to: "Przyjemniczek...", ale patrząc na moje ostatnie reakcje w stosunku do innych ludzi nasunęło mi się coś zupełnie innego. "Ciężki dzień daje się we znaki...". Doskonale znałam to uczucie, aczkolwiek od dawien dawna go nie doświadczałam. Nim się zorientowałam zniknął gdzieś w tłumie z innym gościem. Wzruszyłam ramionami. Ja też mam swoje sposoby na odrobinę luzu, jest to głównie jakiś porządny wyścig, gdzie mam możliwość pokazać jak dobrym jestem kierowcą i drifterem. Wtedy też przypomniałam sobie swój zamiar przyjścia tu. Zaczęłam szukać wzrokiem swoich znajomych, którzy organizują to wszytsko. Spostrzegłam ich na parkiecie. Wstałam i podeszłam do tańczących.
- Hej, Angel! - przywitał się Snoop.
- Cześć, Snoopy! Cześć, J! Cześć Blackie! - powitałam wszytskich po kolei.
- Dobrze Cię widzieć, kochana! - przytuliła mnie Blackie.
- Ciebie też Black. - uśmiechnęłam się.
- Ze mną to się nikt nie wita... - mruknął ostatni ze ścigantów.
- Jjjjj! - przedłużyłam smętnie. - Chyba bym o Tobie nie zapomniała! - zaśmiałam się, a On od razu się rozchmurzył.
- Do rzeczy, Angel! Założę się, że nie przyszłaś się przywitać. O co chodzi? - dopytywał się Snoopy.
- Jakiś wyścig? - spytałam.
- Jak najbardziej! Własnie zbieram ekipę. Rozumiem, że startujesz? - upewniał się J.
- Trasa? - dopytywałam.
- Ta, co zawsze. 1.000$ od osoby, zwycięzca zgarnia całą kasę. - odparła Blackie. - To jak?
- Wchodzę. - oświadczyłam i wręczyłam Black pieniądze. Wyszłam z klubu wraz z ekipa, mijając po drodze chłopaka, z którym rozmawiałam, siedział akurat przy barze na tym miejscu, co wcześniej. Wyścig zaraz miał się rozpocząć.

(Cameron?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz