Dziś dzień miał być w porządku. Chciałem gdzieś iść, porobić zdjęcia.
Wstałem o 6:00, wziąłem prysznic i poszedłem do baru na śniadanie. Bar miałem blisko. Był na przeciwko mojego domu. Wszedłem i usiadłem przy stoliku. Zamówiłem ciasto i kawę. Szybko zjadłem i wypiłem. Jeszcze poszedłem do domu po Sam'a i Aparat. Szedłem przez park. Doszedłem do lasu. Sam zaczął biegać, a ja robiłem zdjęcia. W tedy zobaczyłem kogoś w oddali. Zacząłem się oddalać, jednak osoba ta mnie zobaczyła.
Angelika?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz