Wróciłam do domu. Nie miałam nawet bardzo co robić, więc rozczesałam dokładnie włosy. Postanowiła poszukać czegoś w szafie. Znalazłam sukienkę w kolorze pudrowego różu i czarną karteczkę. Dobrałam do tego czarne buty na wysokim obcasie.
Wyszłam z domu zostawiając Mal zamkniętą w moim pokoju. Ruszyłam w stronę pubu, gdzie miał śpiewać Jack. Na miejscu usiadłam przy stoliku i zamówiła Cole. Na scenie szybko pojawił się Jack, że swoim przyjacielem. Śpiewał naprawdę ładnie. Po dość długim czasie dwójka przyjaciół skłoniła się, próbując powstrzymać z jakiegoś powodu śmiech i zaszli że sceny. Podpisali parę autografów, w końcu chłopak, którego dzisiaj poznałam podszedł po mnie i przesiadł się do mojego stolika.
-Ładnie śpiewasz- rzuciła w jego stronę.
<Jack?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz