Leżąc, usłyszałam jak ktoś śpiewa. Poszłam za dźwiękiem. Znów zobaczyłam tego chłopaka. Gdy skończył, odwrócił się i spojrzał na mnie.
- Nieźle śpiewasz.- uśmiechnęłam się lekko.
- Dzięki.. Ale mówiłem, że wolę być sam.
- Wiem... Jestem Lia- przedstawiłam się.
- Cameron.- mruknął.
- Ah... A co tu robisz o północy?- spytałam, siadając obok niego.
- Ja? Co ty robisz?
- Ja... Skończyłan pracę. Lubię ciche miejsca.. A ta polana wydawała się ok.
Cameron?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz