Przypatrywałam się, jak chłopak tańczy z tamtą. "Ten to ma powodzenie" - pomyślałam z rozbawieniem.
Najpierw szybka muzyka.
Tańczyli żywiołowo, śmiejąc się i rozmawiając.
Było kilka wesołych kawałków, a potem? Potem DJ puścił wolny utwór.
Cameron gadał chwilę z dziewczyną, po czym objął ją w pasie i zaczął się z nią bujać w rytm melodii.
Po tym, gdy piosenka się skończyła, chłopak cmoknął dziewczynę i zaczął wodzić za mną wzrokiem. Zobaczył, że dalej siedzę na dworze, więc wyszedł.
- Fajna lasia - zauważył, śmiejąc się.
- No fajna, fajna - potwierdziłam z uśmiechem.
Zaczęłam nasłuchiwać. Kolejny wolny utwór.
- Ech, znów jestem pełna werwy. Zatańczymy? - zaproponowałam nieśmiało.
Cameron? ^^
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz