niedziela, 30 sierpnia 2015

Od isabelle cd Camerona

- Taa... Na konsoli - uniosłam brew i zaśmiałam się, za co dostałam porządnego kuksańca.
Przeszłam do sztang. Unosiłam je bez większego wysiłku.
- Ach, naprawdę tu są takie lekkie? - westchnęłam z powątpiewaniem. - W Anglii, w Survival School, były dwa razy cięższe.
- Survival School? Co? - zdziwił się Cameron.
- Tam uczyłam się... Wszystkiego! Walki nożem, celności, wyrabiałam kondycję i siłę, uczyłam się alchemii, zielarstwa i sztuki przetrwania... - wymieniałam, licząc wszystko na palcach. - Tam jest świetnie. Uczyliśmy się nawet polować - uśmiechnęłam się - Nie żałuję, że tam byłam. To cudowne miejsce. Naukę rozpoczyna się gdzieś koło 7-8 roku życia, a kończy przy 20. A szkoda, bo zostałabym tam i o wiele dłużej! - zasmuciłam się.
Patrzyliśmy sobie w oczy przez jakąś chwilę.
- A ty skąd pochodzisz? - zapytałam.

Cameron?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz